Witam :)
ciężki dzień za mną - bardzo dużo pracy, mało snu..za to pozytywnie się zaczęło, bo o godz 6.05 rano byłam już na basenie :) o tej porze fajnie się pływa, bo prawie nikogo nie ma.. swoją drogą świetna sprawa na rozbicie zakwasów- gdyby nie ten poranny basen nie wiem jak bym dziś chodziła nie mówiąc już o siedzeniu... MC Sumo nieźle daje pupie w tyłek ;)
a teraz konkrety:
Dieta:
130/100/85 BTW
I posiłek: placek owsiany z masłem migdałowo-nerkowcowym- obecnie mój nr 1 :)
II,III.IV posiłek - poszłam na łatwiznę i nagotowałam rano więcej jedzenia, które jadłam cały dzień- indyk olej kokosowy, fasolka, soczewica... :)
Trening:
40min pływania bez żadnej przerwy- od przyszłego tygodnia dokładam 5min :)
Pozdrawiam,
Malwina
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz